Kryzys małżeński część I

Kiedy mężczyzna kocha kobietę,
Kiedy kobieta kocha mężczyznę

Michael i Alice uchodzą za wzorowe małżeństwo.Mają dwie córki 9-letnią Jess i 4-letnią Casey. Michael dopiero po kilku latach zauważa,że jego żona nadużywa alkoholu, zwłaszcza gdy jego nie ma w domu. Alice coraz bardziej popada w alkoholizm, zaczyna zachowywać się nieodpowiedzialnie i niszczy harmonijne życie rodziny. Kobieta nie panując nad swoim zachowaniem wszczyna awantury, posuwa się nawet do rękoczynów wobec córki. Michael przekonuje Alice do leczenia w specjalistycznym ośrodku. Mężczyzna wspiera kobietę,opiekuje się córkami i domem. Po leczeniu Alice wraca do domu zupełnie odmieniona, trzeźwa,ale bardzo surowa dla swojej rodziny, pokazując swoją siłę i niezależność. Michael nie wytrzymuje tego i wyprowadza się z domu. Jest to tylko fabuła amerykańskiego dramatu obyczajowego „ When a Man Loves Woman”, ale czy rzeczywistość bywa inna? Podejrzewam, że zgodzicie się ze mną,że coraz częściej słyszymy o podobnych problemach, szczególnie tutaj na terenie UK, w Londynie. Film pokazuje olbrzymią determinację mężczyzny, który tak bardzo kocha swoją żonę i mimo wielu przeciwności losu nie poddaje się w tej trudnej walce o ich miłość i małżeństwo. Natomiast kobieta tak mocno kocha swojego męża,że po wielu wewnętrznych rozterkach pragnie życia w szczęśliwej rodzinie u boku najbliższych. Wiele osób żyjących w Londynie doświadczyło, może właśnie doświadcza,albo wkrótce dopiero doświadczy jak bardzo potrzebuje wsparcia bliskiej im osoby w sytuacji kryzysu małżeńskiego,czy też partnerskiego. Czy jesteśmy przygotowani na walkę o nasz związek? Czy jesteśmy zdolni do poświęceń i kompromisów? Trudno jest przewidzieć nasze zachowanie w sytuacji, która Nas nie dotyczy,a może jej nie zauważamy lub wychodzimy z założenia,że wszystko jest ok.Niestety tkwiąc w takim przekonaniu mimo,że problem jest widoczny,nie będziemy na tyle świadomi naszych uczuć względem partnera,partnerki by walczyć o nasze uczucie.

Kiedy przychodzi kryzys….

Często obserwujemy lub słyszymy o porażce w związku naszych znajomych,następnym kryzysie czy w końcu o rozwodzie.Dlaczego tak się dzieje?Gdzie jest  przyczyna? Po czyjej stronie leży wina? Co się z nami stało? Zadajemy sobie setki takich pytań,na które tak właściwie trudno odnaleźć jednoznaczną i właściwą odpowiedź. Życie na emigracji nie jest łatwe,szczególnie gdy nasze życie uczuciowe podlega ciągłej ambiwalencji. Targają nami skrajne uczucia,kochamy i nienawidzimy, jesteśmy szczęsliwi i zarazem smutni, pożądamy i czujemy obrzydzenie. Często zmieniamy poglądy lub reagujemy skrajnie na pewne sytuacje. Być może jest to coś, co wyprowadza nas z równowagi lub ktoś, przy kim nie potrafimy zebrać i uspokoić myśli.Uważam,że coraz częściej i z większą łatwością ulegamy różnym pokusom otaczającej nas londyńskiej rzeczywistości. W związek wkrada się rutyna, zaczynamy odczuwać znużenie w stosunku do naszego małżeństwa, zmęczenie partnerem lub partnerką, a przede wszystkim odczuwamy nieodparte pragnienie swobody. Czujemy się zmęczeni,a nawet ograniczeni złożoną przysięgą małżeńską. Czy są to kolejne konflikty? a może zwiastują one nadchodzący kryzys? Według psychologów istotnymi symptomami małżeńskiego kryzysu mogą być pojawiające się wulgarne wyrażenia,chęć obrażania partnera i odchodzenie od przyczyny sporu,na rzecz nic nie wnoszącej kłótni oraz szukanie do niej pretekstów. Innym symptomem jest rosnąca niechęć do przebywania razem,fizyczna lub psychiczna nieobecność partnera,co często wiąże się ze świadomym i stałym unikaniem seksu. Niedopowiedzenia, chowane pretensje czy urazy mogą prowadzić do zaburzenia wzajemnych relacji, a w ostateczności do rozstania. Już od jakiegoś czasu możemy zaobserwować niepokojące sytuacje, które dotyczą wielu małżeństw mieszkających w Londynie. Są to ludzie na widocznym zakręcie życiowym, którego  skutkiem jest często ucieczka w używki, hazard, seks czy pracę. Możemy spotkać tych zagubionych,rozdartych wewnętrznie ludzi w pubach, gdzie znajdują ukojenie w bólu niespełnionego małżeństwa, czy stojących przy jaskiniach hazardu z nadzieją na wielką wygraną i spełnienie swoich marzeń. Jednak coraz częściej spotykamy wśród nich wzrostową tendencję do korzystania z portali towarzyskich w celu znalezienia tej wyidealizowanej osoby, która zapewni nie tylko poczucie bezpieczeństwa, zagwarantuje stabilność finansową, ale przede wszystkim wysłucha, zrozumie, doradzi, a nawet zaspokoi nasze potrzeby uczuciowe. Często taka ucieczka od rzeczywistości i szukanie lepszego życia, rani naszych bliskich, negatywnie wpływa na relacje z partnerem, partnerką, a często doprowadza do poważnych zaburzeń w naszej sferze życia psychicznego, jak i fizycznego.Kryzys może dotknąć każde małżeństwa, niezależnie ile upłynęło lat wspólnego życia.Jednak nie można traktować kryzysu jako coś złego. Należy skoncentrować się na odbudowie relacji między partnerami oraz szukać pomocy u specjalistów. Ważna jest ciężka praca nad ewaluacją związku po to,by był on coraz lepszy, głębszy, satysfakcjonujący i aby rozwijał rodzinę.

 

 

Jak zaradzić kryzysowi w małżeństwie?

Można z całą pewnością powiedzieć,że każda para małżeńska przechodzi w swoim życiu różne kryzysy. Jednak siła kryzysu,czas jego trwania i jego następstwa zależą tylko i wyłącznie od współmałżonków. Bez względu na czas trwania małżeństwa, wymaga ono tyle samo zaangażowania i starania się o drugą osobę,co na początku. Jeżeli będziemy o siebie dbać każdego dnia, to żaden kryzys nie będzie dla nas groźny. Należy bowiem przez cały czas pracować nad harmonijnym rozwojem naszego związku. Naszym wielkim sprzymierzeńcem może okazać się rozmowa, jednak często bywa, że na etapie konfliktu nie od razu ona pomoże, dlatego nie należy się tym zrażać i powrócić do tematu za jakiś czas. Badania psychologiczne wskazują na fakt, że to zazwyczaj kobieta pierwsza wychodzi z inicjatywą porozmawiania ponieważ to ona odczuwa większą potrzebę miłości,czułości i zainteresowania.Jednak nadrzędnym i wspólnym dobrem dla obu stron jest przejęcie inicjatywy komunikacji przez stronę, która tego potrzebuje. Warto pracować nad odzyskaniem dawnego kontaktu poprzez spróbowanie i zaskoczenie drugiej osoby pytaniem o marzenia, plany na przyszłość. Osoba przyzwyczajona do milczenia lub pretensji będzie zaskoczona tą zmianą i otworzy się na rozmowę. Należy jasno mówić o swoich potrzebach. Szczególnie kobiety czekają,aż mężczyźni domyślą się o powód ich zamartwiania. Niestety nie zawsze tak jest i lepiej odważnie sprecyzować swoje potrzeby i oczekiwania niż czekać,aż mąż je odgadnie. Istotą jest również lojalność wobec partnera, partnerki. Każdego dnia trzeba być po tej samej stronie i szukać w sobie pozytywnych rzeczy. Jeśli nasze małżeństwo znajdzie się w trudnej sytuacji, to zanim zaczniemy podejmować jakiekolwiek decyzje pod wpływem emocji to powinniśmy sobie uświadomoić, że każdy związek można uratować, przy dobrej woli obu stron.

 

 

Konsekwencje kryzysu w związku

Konsekwencje kryzysu małżeńskiego mogą być różne. Czasami pozytywne,a czasem niestety negatywne. Kiedy partnerzy nie potrafią dojść do porozumienia, wyjaśnić sobie obawy, wątpliwości, a dodatkowo czują, że uczucie wygasło,wówczas rodzi się pytanie, czy warto to dłużej ciągnąć? czy jest sens ratowania związku? Pytania te są tym bardziej bolesne, gdy w małżeństwie pojawiają się dzieci. Decyzja o pozostaniu z partnerem często podejmowana jest wówczas nie tyle z uczucia, co z obowiązku zapewnienia dzieciom rozwoju w pełnej rodzinie. Warto jednak walczyć o  bycie razem, gdy czujecie, że oddaliliście się od siebie. Czasem kryzys małżeński jest momentem naprawy związku i wzmocnienia więzów między partnerami.Wtedy bliscy sobie ludzie zaczynają rozumieć, jak wiele znaczy dla nich druga osoba, potrafią zbliżyć się do siebie i dzięki temu przezwyciężyć kryzys. Małżeństwo bowiem jest sztuką upadania i podnoszenia się z upadków. Wiadomo, że razem lepiej jest zwalczyć wszelkie przeciwności losu. Istnieje również prawdopodobieństwo powstania stanu depresyjnego z powodu zmiany życiowej i niemożności adaptacji do nowych warunków.Szczególnie można to zauważyć w przypadku osób zaliczanych do grupy emigrantów zarobkowych, co jest od kilku lat dość powszechnym zjawiskiem. Długa rozłąka z rodziną i związane z tym poczucie samotności i wyobcowania w nowym kraju może doprowadzić do kryzysu małżeńskiego, jak również zwiększyć prawdopodobieństwo wystąpienia depresji. Samotne, długie wieczory w małym pokoju, bez telewizora, komputera i możliwości rozmowy z kimkolwiek są często powodem licznych nieporozumień z najbliższą osobą, co często prowadzi do ograniczenia, a nawet zerwania z nią jakichkolwiek kontaktów. Najzwyczajniej w świecie dochodzi do odzwyczajenia się od siebie i zanikania pełnej relacji, która nie jest możliwa na odległość. Nie ma już „ Nas”,coraz częściej pojawia się „Ja” i „Ty”.Jest to naturalna konsekwencja długiej rozłąki. Związek uczuciowy nie wytrzymuje wtedy próby czasu. Podobne rozterki często dotyczą par,które wspólnie mieszkają w Londynie. Tak naprawdę łączy je tylko wspólny dach nad głową i często bywa, że poza tym, więcej nic. Są tak pochłonięci pracą, obowiązkami domowymi,po prostu szarą codziennością,że uczucie pomału wygasa.Stawiane do tej pory wspólne cele i pielęgnacja związku ulega degradacji w dotychczasowej hierarchii wartości. Konfrontacja z rzeczywistością zaczyna być spostrzegana dosyć boleśnie. Duże znaczenie dla pogłębiania się tego stanu, jest brak wsparcia społecznego, samotność i życie w stresie. Może pojawić się także lęk i bezsenność. Zmęczenie ciągłymi kłótniami lub milczeniem powodują konflikty, które nasilają wyobcowanie i bezradność. W związku z tym małżeństwa nie są w stanie same sobie pomóc, powinny wówczas skorzystać z pomocy instytucji czy organizacji wspierających małżeństwo i rodzinę. Pomoc swoją deklarują również polskie parafie w Londynie.

 

 

Kilka porad dla dobrego związku

  1. Rozmawiajcie i mówcie o swoich potrzebach.
  2. Możecie się kłócić,ale nie obrażajcie się nawzajem.
  3. Nie tłumcie negatywnych emocji.
  4. Nie bądźcie uparci. Nauczcie się wyciągać rękę na zgodę.
  5. Obdarowujcie się bez okazji, jednak byle nie często.
    (Ma to być przyjemność,a nie obowiązek.)
  6. Przestrzegajcie swoich dotychczasowych rytuałów.
    (Wykonujcie wspólnie czynności,które sprawiają Wam radość.)
  7. Znajdźcie czas tylko dla siebie. Rozwijajcie zainteresowania.

Leave a Reply

Your email address will not be published.